Cheerleaders

Temat: Ulubiony fragment tekstu z dowolnej ulubionej piosenki ;)
A ja się zastanawiam, dlaczego tu się nie pojawiają polskie teksty? Tyle jest przecież niezłych piosenek ...

A coby nie być gołosłowną:
"Rzuć między nas najszersza z rzek,
Najgłębszy nurt, najdalszy brzeg,
Rzuć między nas, to co w nas złe -
A ja i tak odnajdę cię..."

(rym może toporny, ale mnie się podoba sam przekaz)

***

"Jaskółka siostra burzy, szalona fruwająca
Ponad głowami ludzi w których troska się błąka
Jaskółka znak podniebny jak symbol nieuchwytna
Zwabiona w chłód katedry, przestroga i modlitwa"

***

"Mówisz że wszystko trwa
Nie mów mi, że nie ja
Odkochaj nas i chodźmy stąd
Tobie dam na imię strach
Sobie wezmę jeszcze mniej
To więcej niż byś mógł mi dać"

(Cóż,'na sucho' może ciężko załapać sens,
ale w połączeniu z dźwiękiem - robi wrażenie)

***
"Obława, obława na młode wilki obława
Te dzikie zapalczywe, w gęstym lesie wychowane
Krąg śniegu wydeptany, w tym kręgu plama krwawa
I ciała wilcze kłami gończych psów szarpane! "

(To chyba komentarza nie wymaga!)
Źródło: plusratio.bpa.pl/forum/viewtopic.php?t=58



Temat: suwalszczyzna
Suwalszczyzna to rzeczywiście jeden z piękniejszych zakątków kraju. Nie wiem czy wiecie, ale to właśnie tutaj powołano pierwszy w Polsce Park Krajobrazowy. W tym roku Suwalski Park Krajobrazowy obchodzi swoje 30-lecie. Z tej okazji krótki artykuł o tym obszarze chroniącym m.in. najgłębsze na niżu środkowoeuropejskim jezioro:


30 lat Suwalskiego Parku Krajobrazowego

30-lecie istnienia obchodzi Suwalski Park Krajobrazowy, najstarszy w Polsce. Park ma m.in. 12 szlaków pieszych, pięć ścieżek edukacyjnych i trzy trasy rowerowe. Jedną z największych atrakcji jest Dolina rzeki Czarnej Hańczy oraz Hańcza - najgłębsze jezioro w Polsce.

Jak powiedziała dyrektor Parku Teresa Świerubska, sukcesem jest, że park udało się ochronić przed niemądrą zabudową i zachować piękną, nienaruszoną przyrodę.

Z okazji 30-lecia parku w czwartek rozpoczęła się konferencja naukowa pt. "Rola parków krajobrazowych w krajowym systemie obszarów chronionych". Jednym z tematów była dalsze dbanie o obszary chronione w czasach, w których człowiek ingeruje w każdy zakątek ziemski. Zgromadzeni naukowcy rozmawiali także o edukacji ekologicznej oraz o walorach obszarów chronionych.

Jednym z tematów były również zalegające w miejscowościach Krzemianka i Udryń - około 1000 metrów pod ziemią - duże ilości złóż rud m.in. wanadu i tytanu. W latach 70-tych dokonano setek odwiertów w ziemi badając złoża, ale nigdy nie doszło do budowy kopalni, chociaż władze komunistyczne wzięły na ten cel kredyt za granicą.

Przez lata udało się nie dopuścić do prób wydobycia rud żelaza zalegających w otulinie parku. To by zniszczyło ten park, gdyby w latach siedemdziesiątych uruchomiono kopalnię rudy żelaza -dodała Świerubska.

Suwalski Park Krajobrazowy został utworzony w styczniu 1976 r. jako pierwszy park krajobrazowy w Polsce. Położony jest on na Pojezierzu Litewskim w regionie Pojezierza Wschodniosuwalskiego. Leży na obszarze 4 gmin - Jeleniewo, Wiżajny, Przerośl i Rutka- Tartak, należących do woj. podlaskiego. Powierzchnia parku wynosi 62,8 km kw., w tym około 60% stanowią użytki rolne, 24% lasy, 10% wody, 4% bagna i 2% pozostałe grunty.

Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=6430


Temat: Sum
ipolo, pozwolę sobie przytoczyć tu kilka twierdzeń, nie wynikających z moich doświadczeń, ale z wiedzy doświadczonych łowców sumów.
I. Sum zajmuje najgłębsze możliwe do zasiedlenia miejsce w rzece. Jeśli są w nim zawady to tym lepiej.
II. Sum nie boi się silnego nurtu i wzburzonej powierzchni, a nawet je lubi.
III. W dzień sum śpi głęboko a w nocy żeruje płytko (co nie wyklucza złowienia w nocy na grunt a w dzień na standardowy zestaw spinningowy, zwłaszcza niezbyt dużych sumów).
IV. W nocy sumy podążają za drobnicą, a czasem nawet za całkiem wyrośniętym białorybem, wiec zacięcie suma przy przelewie, na opasce czy rafce, na których w dzień można skusić co najwyżej klenia i to niezbyt dużego nie jest niczym niezwykłym.
V. Sum jest agresywny i zwykle nie toleruje towarzystwa, jeśli go zdenerwujesz (na przykład "obudzisz" mocnym szarpnięciem wiosła na powierzchni) to z dużą dozą prawdopodobieństwa pochwyci podaną mu przynętę.
VI. W nocy doskonale słychać (i kto to mówi ) czy i gdzie żeruje sum, zwłaszcza gdy jest ich kilka, ale już jeden żerujący osobnik, nawet średniej wielkości wystarczy, by wszystko stało sie jasne.
VII. Typowymi sumowymi miejscówkami są doły za przykosami, ale tymi w miarę stałymi, które nie sypią piaskiem. Oraz głębokie rynny pod skarpami, na łukach rzeki (o tym sam się przekonałem ostatnio ).

Wiem, że nie podaję jednoznacznej recepty, bo takiej nie ma. Najlepiej być często nad rzeką i ja obserwować, to da Ci o wiele więcej niż rady kolegów z drugiego krańca Polski. Generalnie nie złowisz suma w miejscu, w którym go nie ma, brzmi to banalnie, ale banał to w końcu powszechnie znana prawda.
Pozdrawiam i życzę połamania kija, oczywiście na rekordowych sumach
Źródło: wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=595


Temat: Kiełż
Kiełż jest jednym z najpopularniejszych przedstawicieli krajowej rodziny skorupiaków, która na świecie liczy ok. 40 tys. gatunków. Do skorupiaków zalicza się najczęściej wodne stawonogi, które potrafią oddychać skrzelami. Charakterystyczną cechą tych zwierząt jest występowanie u nich dwóch par czułków i dwugałęziastych odnóży.

Kiełże żyjące w wodach śródlądowych Polski należą do rzędu obunogich (na świecie żyje ok. 3,7 tys. obunogów), tj. takich, których ciało jest segmentowane, spłaszczone z boków i łukowato wygięte. Głowa jest częścią pierwszego segmentu tułowia. Siedem pozostałych segmentów tułowia jest wolnych, a na każdym z nich znajduje się jedna para odnóży, z których dwie pierwsze pary należą do chwytnych, zaś pozostałe do krocznych. Odwłok kiełża zbudowany jest z siedmiu segmentów, gdzie odnóża trzech pierwszych służą do pływania, a trzech pozostałych są skoczne. Jego ostatni segment jest zakończony telsonem tzn. odwłokiem. Kiełże mają długość od kilku milimetrów do ok. 2,5 cm i ubarwienie chitynowego pancerzyka w kolorze podłoża na jakim występują, a więc od szarego przez beżowe i pomarańczowe do oliwkowego. Dlatego bardzo często spotyka się kiełże oliwkowozielone, szaropomarańczowe, brunatnoczerwone i pomarańczowożółte.





Kiełże zamieszkują zarówno górskie potoki, wolno płynące rzeki np. kiełż zdrojowy (Gammarus pulex) jak i jeziora np. kiełż jeziorny (Gammarus locusta). W jeziorach potrafią zamieszkiwać nawet te najgłębsze partie wody (do ok. 28 m), ale pod warunkiem, że jest ona dobrze natleniona i bogata w wapń.
Skorupiaki te ponadto wyjątkowo dobrze znoszą zmiany pH wody na kwaśne, lepiej aniżeli na zasadowe, ponieważ w mule jezior i zbiorników zaporowych pH wynosi najczęściej poniżej 7. Młody kiełż zdrojowy wytrzymuje pH w przedziale od 6,0 do 6,2 do ok. 48 godzin, a dorosłe osobniki tego gatunku nawet przez ok. 120 godzin.
Kiełże są bardzo dobrymi pływakami - potrafią sprawnie pływać na boku lub grzbiecie, dlatego z powodzeniem mogą sobie pozwolić na wyjątkowo aktywny tryb życia, charakteryzujący się częstą zmianą miejsca bytowania, która raz jest tuż pod samą powierzchnią, a innym razem w głębokiej i mrocznej toni. W ciągu dnia skorupiaki chronią się najczęściej wśród kamieni i roślinności zanurzonej, niemniej potrafią również wykrywać i lokalizować swoich prześladowców za pomocą odbieranych sygnałów chemicznych.
Skorupiaki w ekosystemie wodnym ze względu na dużą wartość odżywczą dla wielu gatunków ryb (w rzekach i strumieniach dla pstrągów i lipieni, a w jeziorach dla okoni), są ważnym ogniwem pokarmowym, zwłaszcza w okresie zimy. Kiełże uważane są również we wszystkich zbiornikach wodnych za swoistą "służbę sanitarną", ponieważ zjadają wszelkiego rodzaju padlinę. Posiadają także status tzw. żywiciela pośredniego wielu kręgowców i pasożytów.
Niestety, w ostatnich latach obserwuje się dynamiczną ekspansję obcych gatunków kiełży we wszystkich wodach śródlądowych Polski. Potwierdzają to badania naukowe przeprowadzone w Wiśle i Odrze. Szczególnej kontroli poddano cały bieg Wisły, a zwłaszcza jej dolny odcinek, który został wnikliwie przebadany w czasie od sierpnia 1999 do lipca 2001 roku przez naukowców z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Katedry Zoologii Bezkręgowców i Hydrobiologii Uniwersytetu Łódzkiego pod kierownictwem prof. dr. hab. Krzysztofa Jażdżewskigo. Wynikiprzeprowadzonych badań potwierdziły obecność w wodach śródlądowych kraju aż pięciu obcych gatunków kiełży, które są aktywnymi dominantami wypierającymi z naszych wód gatunki rodzime.
Cztery pierwsze kiełże: Dikerogammarus haemobaphes, Chaetogammarus ischnus, Pontogammarus robustoides i Gammarus crassus należą do grupy ponto-kaspijskiej z okolic Morza Czarnego, które do naszych wód przedostały się systemem kanałów łączących Bug z Prypecią oraz Zalewu Kurońskiego. Piątym skorupiakiem jest Gammarus tigrinus pochodzenia północnoamerykańskiego, który wsiedlony wiele lat temu do dorzecza Werry i Wezery w Niemczech dotarł od zachodu do Polski.
Przy omawianiu tych dwóch gatunków nie sposób pominąć bardzo ciekawego, aczkolwiek nader rzadko występującego w kraju, kiełża jakim jest studniczek, odkryty przez wybitnego polskiego uczonego Augusta Wrześniowskiego w 1888 roku na terenie Zakopanego. Kiełż ten występuje w wodach podziemnych, a więc różnego rodzaju żyłach wodnych, rzekach, jeziorach, wywierzyskach, tj. źródłach występujących na obszarze krasowym, gdzie woda przemieszcza się system szczelin, np. w Tatrach Zachodnich i głębokich studniach.
Z przeprowadzonych badań wynika, że podziemny studniczek jest pozostałością fauny mórz, które przed kilkudziesięcioma milionami lat zajmowały tereny kontynentu europejskiego.
Pisząc o kiełżach nie sposób pominąć ważnego faktu, że odkrywcą wielu nowych gatunków tych zwierząt w XIX wieku był drugi sławny badacz Benedykt Dybowski.

Przemysław Miller
Fot. Jan Ciesielski
Źródło: szczurek.webd.pl/viewtopic.php?t=1768


Temat: Odra - Lubuskie
Opisywany odcinek od Cigacic do Brodów
Ciężko jest opisać w kilkunastu zdaniach odcinek, który poznawało się kilka lat spędzając na tej rzece setki dni. Ale poniżej najważniejsze informacje.
Odra na tym odcinku jest rzeką rybną, o bardzo bogatym rybostanie, w której znajdują się praktycznie wszystkie gatunki ryb słodkowodnych występujących w Polsce, poza gatunkami ryb szlachetnych.
Zacznę od pierwszego kawałka tego odcinka a mianowicie okolice Cigacic. Pierwszą świetną miejscówką jest wpad rzeki obrzycy do odry. Jest to królestwo Bolenia (złowiłem tam swój rekord 80 cm), którego można złowić na większości główek w Cigacicach. Na samym wpadzie często można spotkać wędkarzy polujących na grubego leszcza i klenia, w nocy na Suma i Sandacza. Jesienią jest to świetna bankówka na miętusy. Kolejny odcinek to około kilometrowy odcinek pomiędzy 2 mostami, gdzie większość główek kończy się przelewami, na których bardzo dużo stanowisk obrały sobie bolenie, klenie i piękne jazie oraz nierzadko szczupaki, które atakują kleniowe woblery. Na odcinku tym oraz odcinku powyżej, aż do portu bardzo często organizowane są zawody (bywają ogólnopolskie - Boleń Odry oraz Puchar Lata). Na spławikowych zawodnicy łowią przepiękne leszcze, gdzie 2 kg nikogo nie dziwią. Kolejną miejscówką jest port w Cigacicach, przy którym jest bardzo dużo Leszczy, Sumów, Sandaczy, Boleni oraz pięknych Płoci (do gazet wędkarskich zgłaszane były już ponad 1kg). Kolejnym odcinkiem jest odra na wysokości Starego Dworu (wioska w lesie), gdzie z powodu trudnego dojazdu przez las zawsze jest mniej wędkarzy, a co za tym idzie zdecydowanie łatwiej o większą rybę. Zdecydowanie więcej na tym odcinku Szczupaków, Kleni, Sandaczy. Kolejny znany i polecany odcinek to okolice mostu kolejowego w Laskowie, gdzie ryba jest przyzwyczajona do ciągłych hałasów przejeżdżających pociągów, a mimo to bardzo dobrze bierze. Na jednej z główek przy moście w letnie ciepłe dni przy powierzchni można zauważyć przepiękne amury, mające spokojnie ponad metr długości, właśnie tamte okolice często wybierają odrzańscy karpiarze. W nocy jest to świetne łowisko Sumowo - Węgorzowe. Bardzo częste nocne ataki sumów, jakby ktoś głazy wrzucał do wody to normalka. Przy samych filarach czają się piękne Sandacze oraz Bolenie. Na napływach główek śmiało można zrobić zasiadkę za pięknym Leszczem, grubym kleniem czy jaziem. Kolejna świetna miejscówka, chyba moja ulubiona to tzw. Drugie dęby i wpad do starej Odry przed Pomorskiem. Na 2 Dębach jest chyba najgłębsza główka na tym odcinku, gdzie głębokość sięga do kilkunastu metrów. Jest to technicznie bardzo trudne łowisko, ale wynagrodzić nas może pięknym sumem, grubym leszczem, kilku kilowym bolkiem czy ogromnym sandaczem (bardzo często łowione są tam sztuki 5-7 kg). W głębokich zatokach warto zapolować na Jazia albo Klenia. Kawałek za Dębami znajduje się wpad do starej odry, połączonej z tzw. "czystymi wodami" gdzie można złowić piękne kilkukilogramowe liny, grube Płocie, bardzo duże leszcze i szczupaki. W starorzeczu warto zapolować na grubego okonia, którego tam naprawdę sporo. Około Kilometr dalej znajduje się przeprawa promowa w Pomorsku gdzie naprawdę warto zapolować w nocy na suma, który lubi tamtą okolicę oraz na dużego leszcza. Odcinek od promu w Pomorsku do promu w Brodach, to z pewnością duża ilość Szczupaków, Boleni, Kleni, Jazi, Leszczy. Co prawda niektóre główki są trudno dostępne, ale czasami warto się pofatygować. Odcinek na wysokości miejscowości Brody to już bardzo znane i lubiane łowisko wielu wędkarzy z województwa lubuskiego i nie tylko. Jeżdżąc tam pewne jest, że przy odrobinie szczęścia rzadko wraca się do domu o kiju.
Przynęty: jeżeli chodzi o białoryb to najczęściej stosowane to białe robaki na leszcze i płocie, kukurydza i groch zwłaszcza wiosną to killer na klenie i jazie, miejscowi często nęcą i łowią na pszenica z bardzo dobrymi wynikami. Jeżeli chodzi o spinning to w łowieniu Boleni, Kleni i Jazi prym wiodą woblerki (na bolenie smukłe, na klenie i jazie killerem są "chrabąszcze") Na szczupaki i sandacze najczęściej wędkarze wybierają się z kopytkami.
Jeżeli ktoś będzie chciał więcej szczegółów proszę pisać na PW.
Źródło: wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=2746